Porażka Gromu, zagubiony Nagaj [FOTO, WIDEO]

10751608_806638052733852_90363132_n

W 12 kolejce Bydgoskiej A-klasy Grom Więcbork przegrał 1:2 na własnym boisku z drużyną Fali Świekatowo.  Gola dla naszej drużyny zdobył Waldemar Janicki. Spotkanie poprowadzili bracia Krzysztof i Paweł Ginczela, oraz Wojciech Nagaj. Pierwsza połowa to głownie walka w środku pola. Strzałem z dystansu bramkarza gości próbował zaskoczyć Karol Frankowski, jednak jego uderzenie przeleciało nad okienkiem bramki. Walka odbywała się głownie w środkowej strefie i ciężko było stworzyć sobie podbramkowe sytuację, więc było ich jak na lekarstwo. Sprawca całego zamieszaniaW 44 minucie pierwszy „popis” dał sędzia liniowy Wojciech Nagaj, który w książkowej sytuacji nie zauważył 2 spalonych, najpierw przy dośrodkowaniu z prawej strony boiska na ofsajdzie stało 4 graczy, po strzale w poprzeczkę „błysnął” drugi raz i w podbramkowym zamieszaniu nie zauważył drugiej pozycji spalonej. Wynik do przerwy 0:1 dla Fali. Po wznowieniu gry Grom ruszył do odrabiania strat, najpierw niecelnie z dystansu uderzał Wojciech Janicki, a po chwili sytuację „sam na sam” zmarnował Patryk Herzberg, który przegrał ten pojedynek z bramkarzem gości. Kilka minut później Herzberg miał kolejną sytuację na zdobycie gola, Remigiusz Błociński szybko rozegrał rzut rożny, piłka przeszła wszystkich zawodników zarówno Gromu i Fali i trafiła do Herzberga, ten znajdując się na piątym metrze uderzył zbyt lekko. Piłkarze z Świekatowa atakowali sporadycznie, ale jak groźnie, najpierw przed utratą bramki uchronił nas dobrze interweniujący Mateusz Kunek, a następnie strzał głową napastnika gości o centymetry minął bramkę Kunka. Gromowcy osiągali co raz większą przewagę, rzut wolny wykonywał Remigiusz Błociński i jego strzał z największym trudem obronił bramkarz Fali. W 81 minucie padł gol wyrównujący. Dośrodkowanie Błocińskiego z rzutu rożnego na bramkę zamienił strzałem głowa Waldemar Janicki.

Po dwóch minutach Waldemar Janicki zdobył drugiego gola, jednak drugi „popis” dał sędzia Wojciech Nagaj pokazał takiego spalonego, że po dziś dzień w niego jeszcze nie dowierza i nie wie dlaczego to zrobił. O spalonym nie mogło być mowy, z rzutu wolnego dośrodkowywał Patryk Herzberg, jednak jego dośrodkowanie było za głębokie i piłka wpadła w ręce bramkarza, jednak piłkarz Fali zrobił to tak nie poradnie, ze wypuścił piłkę pod nogi Gromowców i tam Janicki umieścił piłkę w bramce. W 90 minucie Fala prowadziła 1:2, zawodnik gości pięknym strzałem z przed pola karnego pokonał Kunka. Gospodarze próbowali jeszcze wyrównać, jednak najpierw strzał Mateusza Kwasigrocha został zablokowany, a później obrońca gości wybijał piłkę z linii bramkowej po strzale jednego z naszych graczy. Przyszedł czas na podsumowanie, na początku warto skrytykować postawę Nagaja, którego miejsce jest na linii w B-klasie, sędziując mecz dwóch ostatnich drużyn w tabeli, a nie sędziowanie meczu na „szczycie” drużyn liczących się o awans do wyższej klasy rozgrywkowej, ale cóż to nie pierwszy raz, gdy ten sędzia zabiera nam punkty, widocznie nie darzy naszej drużyny jakąś sympatią, bądź też po prostu nie ma umiejętności, nawet na ten poziom rozgrywkowy. W godzinach wieczornych zamieścimy nagrania z obu spornych sytuacji, żeby nie było, że rzucamy słowa na wiatr, Panie Nagaj, będziesz mógł przeżyć to jeszcze raz.

Bramka dla Fali:

Nieuznany gol dla Gromu:

GROM: M. Kunek, Ł. Pukownik, Ł. Bethke, P. Drobiński, A. Lizik, Woj. Janicki, K. Hrycejewski (80′ S. Suchomski), P. Siekierka (67′ Wal. Janicki), K. Frankowski (46′ R. Błociński), P. Herzberg (85′ M. Kwasigroch), M. Tuński

Bramka: 81′ Wal. Janicki

Żółte kartki: 35′ K. Hrycejewski, 88′ P. Drobiński

/jw

fot. Bartłomiej Pankanin